sobota, 10 grudnia 2011

Zęby idą...

Witajcie
Najpierw informacja dla grona odwiedzających mój blog mam:)Mamy ząbki. Dwa dni temu wyszedł pierwszy dzisiaj wychodzi drugi powoli. Julka była troszkę niespokojna ale kto by pomyślał o zębach w 4 miesiącu..no podobno są wyjątki. A przygotowania do świąt są. Prezenty pokupowane,w ekspresowym tempie bo Julka jeszcze na cycu i mama ma troszkę ograniczony czas na zakupy ale może to i dobrze:P W piątek wyjazd już na święta więc czeka mnie pakowanko...Do usłyszenia

sobota, 26 listopada 2011

Powrót..

Witajcie!!
No jestem jestem, nie było mnie długo..za długo. Albo nie było czasu ogólnie albo byłam czym innym zajęta lub przyznam szczerze po prostu mi się nie chciało wejść i napisać nowego posta. No więc co u nas.. Julka ma 3,5 miesiąca rośnie jak na drożdżach i tylko ciągle wynoszę kolejne reklamówki z ubrankami do piwnicy i trzeba przynosić większe. A nasza Amelka jutro skończy 3 latka. Także tak tak mała imprezka się szykuje:) Teraz w domu mamy dwie trójeczki. 3 latka i 3 miesiące:) Co robiłam jak mnie nie było? hmm.. No korzystaliśmy z życia. Robiliśmy sobie dłuższe spacerki w parku szczególnie w weekendy, ja ostatnio zajęłam się sztuką zdobienia decoupage. Swoje ,,twory" pokaże dopiero po nowym roku. Właśnie najczęściej na wieczór kiedy dzieci spały ja zasiadałam i zdobiłam różne rzeczy stąd brak nowych postów. Jutro porobimy troszkę fotek także mam nadzieję, że z imprezki jakieś zdjęcia wrzucę:) Trzymajcie się  i do usłyszonka( postaram się nie robić już takich długich przerw).

środa, 12 października 2011

Chrzest

Witajcie!

Troszkę mnie nie było, ale wszystko przez zamieszanie związane z chrztem naszej Julki:) Wiadomo trochę było spraw do pozałatwiania i nie było czasu na bloga. Ale teraz powoli wszystko wróci do normy więc i posty będą się pojawiać. A teraz wrzucam zdjęcia z chrztu:)

wtorek, 20 września 2011

Małe rzeczy

Witajcie!
Dzisiaj troszeczkę przemyśleń... tytuł posta wzięty od piosenki Sylwii Grzeszczak ,, Małe rzeczy". Piosenka bardzo melodyjna i z naprawdę świetnym przekazem. Pewne sytuacje zmusiły mnie do przemyśleń na temat ludzkiego postępowania. O tym, że niektórzy nie umieją cieszyć się właśnie z tych ,,małych rzeczy", które mogą cieszyć i najprawdopodobniej już nigdy nie powrócą... Przejmują się tym co ulotne i drugoplanowe. Wiadomo, że te drugoplanowe rzeczy też są do zrobienia ale zapominają o rzeczach najistotniejszych...
A przecież fajnie jest widzieć ,, ile szczęścia kryje każda mała rzecz"...a nie robić z niej ciągły problem.. Nie rozumiem:(

sobota, 17 września 2011

Lajt i płacz

Witajcie!
Tak,tak znowu będzie o dzieciach:) no bo niby o czym?:P Otóż zdaje mi się, że znaleźliśmy sposób na to, aby nasza kochana Julcia zasypiała po kąpieli troszkę wcześniej niż o 22.30 lub z większą łaskawością o 22.00.  Zaczęliśmy jej puszczać relaksacyjną muzyczkę podczas pokapielowego karmienia:)Wczoraj na przykład o godz 21 słodko spała:) a ja miałam czas na przygotowanie obiadu na następny dzień, wyprasowania tego co potrzeba,wykapania się z wszystkimi możliwymi zabiegami kosmetycznymi:D,zjedzeniu kolacji i przytulenia się do męża;)Wieczór lajt:D i ja też byłam o wiele spokojniejsza, że mam większość rzeczy zrobionych i na przykład w sobotni poranek mogę wybrać się na dłuższy spacer z dziewczynami:) a właśnie co do spacerów i płaczów w wózku... no cóż tak do końca nie opanowałam jeszcze tego ale nadal mam nadzieję,że będzie dobrze. Dzisiaj zapakowałam maleństwo do wózka wychodzimy i płacz.. No nie poddałam się tak łatwo i pojechałyśmy. Po około 10 minutach płaczu patrzę Julcia zasypia. No więc wybrałam się troszkę dalej. Tak zleciała godzinka. Później mała się obudziła i już musiałam lecieć do domu nakarmić ją. Jak widać muszę się tak łatwo nie poddawać:D We wtorek Julcia skończy 6 tygodni:)buźka i do usłyszonka 

sobota, 3 września 2011

:):)

hej:)
Powoli się oswoiłam z nową sytuacją i innym planem dnia niż dotychczas. Chyba na tyle dobrze, że wszystko jest poprane, poprasowane i posprzątane w domu:) A do ogarnięcia 3 osobników i ja..  Oczywiście nie wszystko szło by tak ładnie gdyby nie pomoc mojego męża przy sprzątaniu i nie tylko:) dziękuję Kochanie:* buziole:* no i nasza Julcia też daje mi już czas na zrobienie tego wszystkiego:) spacerek oczywiście też zaliczamy przy ładnej pogodzie. Troszkę jest z tym problemów gdyż mała płacze nie wiedzieć czemu- bo przecież jest najedzona, sucho ma w pampersie a chyba po prostu chce być ciągle przy mamusi:P ale i na to chyba powoli znajduję sposób:)Nie ukrywam, ze zanim się zorganizowaliśmy to chodziłam ciągle nerwowa i wszystko mi przeszkadzało..a że jest bałagan, a że Amelka nie posłuszna, a że w ogóle nie wiadomo co. Tu znowu buziole dla męża za to, że mnie wspierał i wytrzymał:)- ,,Kochanie nie denerwuj się",kilka głębokich oddechów i ,,wracałam" do siebie:) W piątek Julcia skończy miesiąc- zleciało jak nie wiem co:) do usłyszonka:)

piątek, 26 sierpnia 2011

Rewolucja z ,,cycem" w tle

Witajcie!
Przepraszam, że się troszkę ociągam z nowymi postami, ale wiecie na wszystko jest teraz mniej czasu. Julcia bardzo dokładnie i perfekcyjnie organizuje nam czas:) Ale najbardziej popularny i ,,na topie" jest tzw, cyc hehe  jak na razie ciężko wszystko ogarnąć ale powoli powoli dochodzimy do wprawy:) dwójka dzieciaczków to całkiem spore wyzwanie. A dla osób, które prosiły o zdjęcie Julci zamieszczam link z filmikiem:) 
pozdr
http://www.youtube.com/watch?v=sVB-IegLb6k

wtorek, 16 sierpnia 2011

Powrót

Witajcie! Jestem znowu:)
Cóż mała przerwa- duża rewolucja! Mała Julcia już jest z nami. Dzisiaj właśnie mija tydzień jak pojawiła się na świecie. Jak tak sobie na nią patrzę to zastanawiam się jak ta istotka zmieściła się w moim brzuchu i że te małe nóżki mnie tak kopały:)A sam poród- no tu nie trzeba chyba mówić,że trochę pomęczyć się trzeba było.. Julka grzeczniutka jak na razie, nocami też można pospać:D 
Ogólnie - pełnia szczęścia:):D


czwartek, 11 sierpnia 2011

Julia już z nami

Wiecie lub nie wiecie nasza Julka już na świecie!!!!
Jesteśmy w domku całe i zdrowe:) Więcej szczegółów później:D

czwartek, 4 sierpnia 2011

Znowu to samo

Ciągle czekamy...Codziennie wstaję z myślą: a może to dzisiaj??Jednak nie....Ciężko mi się jest skupić na jakiejś innej rzeczy dlatego wybaczcie, że ostatnie wpisy na blogu dotyczą tylko jednego:p ale po prostu inaczej się nie da! Do 12.08 jeszcze tylko kilka dni... Czekamy....

piątek, 29 lipca 2011

Do przodu

Witajcie!
Po wizycie u lekarza można powiedzieć, że coś się rusza w kwestii przyjścia naszego dzidziusia na świat :) ale kiedy to nastąpi zobaczymy...2 tygodnie do terminu..
Wiecie co denerwujące jest to, że chce coś zrobić a nie mam na to siły i po prostu mi to nie wychodzi(mówię o obowiązkach domowych).  Nie jest mi dobrze z tym, że nie mam na coś siły. Ale tak na serio a nie jak to się nieraz narzekało dla samego ponarzekania...Chodzę sobie z kąta w kąt i wcale nie mam symptomu wicia gniazdka wręcz przeciwnie senność mnie ogarnia.. Może to cisza przed burzą?:)no ale dosyć użalania trzeba jeszcze trochę wytrzymać i może korzystać z okazji, że mam jeszcze czas dla siebie:)3majcie się papa

piątek, 22 lipca 2011

Czekanie..

Wciąż czekamy na dzidziusia,
który nie chce coś wyjść z brzusia:)
I namyśla się nieborak 
czy to już nadeszła pora.

Już na świecie mógłby być
ale może jeszcze tyć :p
Czas ucieka, termin blisko
a dzidziulek ma to wszystko
w małym nosku,
każe czekać jeszcze troszku ...

 Inspiracją do napisania takiego posta był blog: http://julek-rany.blogspot.com/






środa, 20 lipca 2011

Po mojemu

Witam wszystkich po krótkiej przerwie:)
Wiecie co nie miałam ostatnio nawet siły żeby napisać nowy post... W końcu 37 tydzień leci i naprawdę coraz ciężej się już nawet siedzi. W żadnej pozycji nie jest dobrze.. ale mam nadzieje, że już niedługo się to zmieni:) Jeszcze  23 dni... Jestem po weekendzie w Ciechocinku:) Wdychanie soli i posiedzenie na kocyku w cieniu to było to:) Pełen relaks, który teraz jest tak potrzebny. Dziękuję Wam za naprawdę fajną niedzielę:*
Jest wiele rzeczy, które denerwuje mnie we Włocławku. Ale znalezienie pracy naprawdę graniczy z cudem.  Nie zajęcia typu praca w sklepie czy wykładanie towaru, ale praca, która naprawdę będzie przyszłościowa.... Ja wiem,że ze znalezieniem pracy wszędzie jest trudno ale mam wrażenie, że ten zapyziały Włocławek jest jedną wielką dziurą, w której kompletnie nic nie ma. Żeby naprawdę porządni, solidni i dużo dający z siebie ludzie nie mogli znaleźć pracy!!! I powiem Wam to mnie po prostu wkurza!!!

środa, 6 lipca 2011

W gotowości:)

Witajcie!
Wczoraj razem z Mężem świętowaliśmy 3 rocznicę ślubu:) Jak ten czas szybko leci... A dzisiaj bawiliśmy się na poprawinach:) W tym miejscu przesyłam buziaczki dla Mężulka:*
A mi powoli włącza się symptom wicia gniazdka:p Muszę parę rzeczy przygotować- torba do szpitala, wyprawka dla dzidziusia(dobrze, że większość rzeczy już posiadam). Trzeba sobie przypomnieć co tam jeszcze było potrzeba... Wszystko musi być gotowe bo inaczej chodzę niespokojna i mam wrażenie, że nie zdążę:P Jak to mówią: lepiej chuchać na zimne:)a poza tym chcę uczestniczyć w przygotowaniach a już coraz trudniej z poruszaniem hehe. Czasem nachodzi mnie myśl jak to wszystko się ogarnie i jak zmieni się cała organizacja dnia. Bo zdążyłam się przyzwyczaić do jakiegoś tam trybu a teraz wywróci się wszystko do góry nogami. Ale damy radę! Początki pewnie będą trudne ale z czasem osiągniemy wyższy stopień zaawansowania:) W sumie to nie mogę się już doczekać i tą całą fizjologię chce mieć za sobą... Są obawy i jest radość- radości oczywiście więcej:) Pozdrawiam wszystkich i do usłyszonka


sobota, 2 lipca 2011

PS.

Ostatnio piszecie do mnie,że podoba Wam się mój blog:) Oczywiście bardzo się z tego cieszę! Zastanawiam się czy nie założyć jakiegoś tematycznego bloga. Tylko to musiałoby być coś na czym się troszkę znam i sprawia mi przyjemność.. A może jakieś propozycje? Pomyślę nad tym:)

I mamy lipiec-wreszcie w domu

Witajcie!
Troszkę mnie nie było...A ostatnie dni nieobecności były spowodowane problemami zdrowotnymi. No cóż czasem tak bywa, że swoje trzeba odleżeć. Na szczęście już wszystko w porządku:) Bardzo spodobało mi się określenie stosowane przez pielęgniarki: ,,posłuchamy brzuszków"hehe no i mój brzuszek mówił a ja słuchałam:P Swoją drogą fajne uczucie słuchać bicia małego serduszka nawet po kilka razy dziennie:)
Powoli zaczynamy odliczanie:):) jeszcze tylko 40 dni...i w życiu trochę rewolucji, ale bardzo przyjemnej.
Pozdrawiam Was:)

poniedziałek, 20 czerwca 2011

Ciągle pada...

Halo:)
Za nami weekend i  trochę deszczowe Dni Włocławka. Wybrałam się na nie w niedzielę razem z rodzinką:) Atrakcji trochę było- głównie dla dzieci. Baloniki, koniki, dmuchane zjeżdżalnie, wata cukrowa, rysunki itp.  Poniżej zdjęcie z Amelcią i konikiem:):)
A dzisiaj powrót do ,,standardu", czyli trochę zajęć w domu, pozałatwianie różnych spraw, wizyta u lekarza i kolejny tydzień zaraz zleci... Jeszcze 53 dni do czegoś na co czekam z niecierpliwością:) Chyba zacznę odliczanie;p ale czy to szybciej minie?Może jeszcze coś dzisiaj napiszę bo teraz brak weny totalny zawias:p ale to chyba na tą pogodę. Pa

czwartek, 9 czerwca 2011

Ludzka głupota

Witajcie!
Właśnie skończyłam czytać ,,Projekt szczęście". Muszę powiedzieć, że parę mądrych i cennych wskazówek z tej książki wyniosłam. po jej przeczytaniu nadal polecam:)
A teraz podzielę się z Wami pewną uwagą. Sytuacja, o której napiszę dość często przewija się gdzieś w moim obcowaniu z rzeczywistością. Wybrałam się ostatnio do fryzjera. Siedząc sobie wygodnie w fotelu słyszę na cały zakład płacz małego dziecka. Jak się okazało rodzice przynieśli dziewczynkę do kosmetyczki( na górze znajduje się zakład kosmetyczny)aby przebić jej uszy. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby dziewczynka nie miała tak najwyżej miesiąca. Moim zdaniem to czysta głupota rodziców. Przepraszam jeśli ktoś to przeczyta, a zrobił podobnie, ale naprawdę uważam to za głupotę! Czy maleństwo samo w sobie nie jest śliczne?A może ta ,,dekoracja" potrzebna była na chrzest? No cóż.. Postanowiłam o tym napisać bo naprawdę nie pierwszy raz spotykam się z podobną sytuacją. Albo (tak mi się teraz przypomniało) zabranie maluszka do centrum handlowego prawie z porodówki. Uwierzcie mi, że widziałam taką parę, która była z dzieckiem świeżo urodzonym- bo to przecież widać- w pewnym sklepie w centrum handlowym a tatuś dziecka był wielce zdziwiony, że dziecko płacze i skomentował to tym, że pewnie małemu nie podoba się wystawa w sklepie. Ręce opadają. Czy to naprawdę jest w dzisiejszym świecie normalne czy może ja jestem z innego świata??
Pozdrawiam Was i do następnego!

wtorek, 31 maja 2011

PROJEKT SZCZĘŚCIE

Witajcie!
Od niedzieli jestem zaczytana w książce o niezwykle wdzięcznym tytule ,,Projekt szczęście":) Bardzo ciekawa lektura. Zastanawialiście się nad tym czy jesteście szczęśliwi i co tak naprawdę wprawia Was w taki nastrój? Książka moim zdaniem typowo kobieca, ale są wątki i przemyślenia, które mężczyźnie też by się przydały.
Właśnie w Projekcie poruszana jest też sprawa zakładania bloga:) Przy pisaniu bloga można poznać ciekawych ludzi, którzy podzielają Twoją pasję. No tak..pasja. Trzeba ją najpierw znaleźć. Temat rozwijania pasji w dalszych rozdziałach:P Czytając tę książkę ma się wrażenie: Czemu ja na to wcześniej nie wpadłam?! to przecież oczywiste. Książka nie jest w żadnym wypadku poradnikiem, jest opisem kobiety, która postanowiła poukładać różne sfery swojego życia i dzieli się sposobami i wrażeniami z postępów. Bardzo często widzę w tym siebie...nie raz uśmiechnę się pod nosem i pomyślę-to tak jak ja! 
Projekt szczęście jak najbardziej polecam. Szczęście z perspektywy kobiety- książki nie traktuję jako poradnik jak być szczęśliwym i po jej przeczytaniu tryskać radością ale jako przykład próby zmienienia czegoś na lepsze. Przedstawione sfery życia są tylko przykładowe. Każdy może wybrać swoje. A i jeszcze jedno myślę, że w dzisiejszym zabieganym świecie,który toczy się w obrębie praca,pieniądz, dom czasem brakuje czasu na zabawa,relaks,życie rodzinne,pasja i odrobiny luzu.

czwartek, 26 maja 2011

Wszystkiego najlepszego!

26 maja Dzień Mamy:) Z tej okazji wszystkim mamom przede wszystkim dużo cierpliwości, radości ze swoich dzieci i cieszenia się każdym dniem spędzonym ze swoimi pociechami:) 
Dzisiaj ja też świętuję i to podwójnie:) Dlatego zamieszczam zdjęcia moich dzieciaczków:D

środa, 18 maja 2011

Rubikowy wieczór

Dzisiaj zrobiłam sobie wieczór z piosenkami Piotra Rubika. W sumie to całkiem nieplanowane. Kiedyś namiętnie słuchałam jego piosenek i ostatnio miałam długą przerwę.. Fajnie czasem wrócić do utworów, których dawno się nie słyszało:) Oczywiście Rubik jak wiem kwestia gustu przez jednych nie lubiany przez drugich uwielbiany. Ale ja osobiście uważam, że wszystkie teksty są bardzo głębokie i dają do myślenia. Na przykład nie wiem jak to w ogóle się mogło stać ale nie znałam piosenki ,,Kiedy mężczyzna płacze". Słyszałam, że taka ma powstać a później wyleciało mi to z głowy. Przepiękna piosenka i jak dla mnie ,,na czasie":):)
A teraz z innej beczki:D Przejrzałam sobie na stronie Dzień dobry TVN cykl ,,kobiecy biznes". Muszę przyznać, że niektóre pomysły są dość ciekawe. Widzę, że dużo mam zakłada własny biznes związany z tematyką dziecięcą. No w końcu kto jak kto ale mamuśki znają się na tym najlepiej:) Może też o czymś pomyślę...
Pozdrowionka

niedziela, 15 maja 2011

Kap kap kap

Witam serdecznie!
Wstałam a za oknem ponuro i deszczowo. Dobrze, że chociaż przez ostatnie dni udało się zażyć trochę ,,kąpieli słonecznych". Nie ma to jak relaks na słoneczku i nauka hiszpańskiego:) Od razu lepiej do głowy wchodzi;p Ostatnio wybrałam się na miasto bo ,,chorowałam" na jakieś wygodne buciki na wiosnę i na torebkę. Więc moje łowy zakończyły się powodzeniem. Kupiłam balerinki ( po dłuugim szukaniu czegoś co mi się spodoba i będzie wygodne) oraz torbę. Poniżej wstawiam zdjęcie torebki. Jak Wam się podoba dziewczyny?Ja osobiście się w niej zakochałam od razu. Zaleta? przede wszystkim jest pojemna, a to w damskiej torebce jest niezbędne;p Doskonale Panie wiecie ile rzeczy trzeba zabrać bo są niezbędne:D i te kropeczki... Teraz tylko czekam aż moja torebka zostanie dostarczona do domu.Pozdrowionka dla wszystkich czytelników:)

piątek, 6 maja 2011

Kobiecy misz-masz-czyli wypad na miasto

Witajcie:)
Muszę się do czegoś przyznać. Niestety przez 4 dni nie zaglądałam do mojego hiszpańskiego...  wszystko z braku czasu,ale dzisiaj się poprawiłam i ruszyłam dalej:) Jak narazie dobrze mi idzie. Przynajmniej tak mi się wydaje;p Ostatnio miałam okazję ,,zagościć" w sklepie IKEA. Jestem zachwycona tym co tam jest. Zawsze myślałam, że to dość drogi sklep, ale jak zobaczyłam jakie są ceny to za naprawdę parę groszy można nabyć wiele fajnych i gustownych rzeczy do wystroju domu. Szkoda, że najbliższy jest w Łodzi...Chociaż dla mojego a właściwie męża portfela to i lepiej;P Byliśmy tak na szybko i dużo rzeczy nie mogłam obejrzeć na spokojnie bo nie było na to czasu. No i chciałam katalog nie wiedząc o tym, że dostaje się go w dziale obsługi klienta i, że należy się tam zgłosić. Po prostu go nie mam. Bo wersja internetowa to nie to samo.
A dzisiaj zrobiłam sobie rundkę po centrum handlowym i muszę powiedzieć, że w tym sezonie wiosna/lato jest ogólnie dużo ładnych rzeczy. Na ogół chodziłam po sklepie i nic nie mogłam wybrać dla siebie, bądź nic mi się nie podobało... A teraz kiedy mi się podoba to... no cóż brzuszek rośnie i rośnie(wtajemniczeni wiedzą o co chodzi;p) i nic na mnie nie pasuje. A przecież bez sensu kupować coś, co zaraz nie będzie na mnie dobre. Na wieszakach króluje biel, granat,kość słoniowa,kolor taki brzoskwiniowy i duużo motywów kwiatowych.
Przymierzałam też trochę bucików i czemu większość jest koloru czarnego??? Ja chce trochę żywsze a tu lipa. No może są kolorowe z wysokim obcasem, którego teraz nie mogę nosić. Jeszcze z balerinek można coś wybrać ale reszta...
Chyba się trochę rozpisałam. Ale co tu robić wieczorem kiedy w telewizji nic ciekawego, dziecko śpi, a mąż pojechał kopać piłkę:) Życzę miłego wieczorku papap

niedziela, 1 maja 2011

Nowe wyzwanie

Witam Was po świętach i pozdrawiam Pierwszo Majowo:) Dzisiaj wielki dzień dla nas wszystkich. Beatyfikacja Jana Pawła II. W końcu możemy powiedzieć: Błogosławiony Jan Paweł II ! Teraz tylko czekać na kanonizację. Mam nadzieję, że to tylko kwestia kilku lat.
A co z majówką? hmm.. raczej spędzę ją w domu, czyli bez żadnych wyjazdów. W domu trochę też trzeba pobyć:P Muszę Wam powiedzieć, że postanowiłam zagospodarować trochę czasu na naukę języka hiszpańskiego. Nie zaszkodzi a może pomoże:) Piszę o tym oficjalnie gdyby przypadkiem zabrakło mi motywacji, jak to ze mną często bywa;p Ale mam nadzieję, że tym razem wytrwam do końca i co nieco po hiszpańsku powiem:) Adios. Le deseo un buen  dia!

piątek, 22 kwietnia 2011

Wczoraj miałam jeszcze do Was napisać, ale nie zdążyłam ponieważ znów jestem na wyjeździe. Ten post miał wyglądać trochę inaczej, ale to nic:)
Po prostu chciałam Wam życzyć wesołych Świąt, smacznego jajka,spokoju rodzinnego i mokrego dyngusa:P Jak wrócę to pokaże Wam drugą wersję kartki:)
Trzymajcie się ciepło:)

czwartek, 21 kwietnia 2011

Dzidziusiowo

Hej:) Witam Was po małej przerwie.
Widzę, że po moim apelu nadal nie pojawił się żaden komentarz.. no ale jeszcze liczę na to, że się pojawi:) Na dworze zrobiło się iście wiosennie więc w sumie macie racje kto by siedział w domu i pisał komentarze?;P Ja również spędzam dużo czasu na powietrzu, ale w wolnej chwili postanowiłam zrobić tę oto kartkę. Tak mnie natchnęło:D Później będą powstawać nowe. 
Pozdrawiam i jeszcze do Was dzisiaj napiszę:)

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Drodzy czytelnicy

hejka:D
Ze statystyk widzę, że wchodzicie i czytujecie mojego bloga, z czego oczywiście bardzo się cieszę:) Ale czy ktoś w końcu zostawi tu jakiś ślad po sobie?? Komentarze bardzo mile widziane. Może napiszecie co się podoba, a co poprawić na blogu lub też co sądzicie o moich papierowych robótkach. A teraz pozdrawiam Was i trzymajcie się:)

sobota, 16 kwietnia 2011

Pan Gąsienniczka

Witajcie
Dzisiaj przedstawiam Pana Gąsienniczkę:) Wesołe i sympatyczne stworzonko chętnie zagości w czyimś pokoju:)Jak się Wam podoba?
Przyznam się, że coraz bardziej wciągają mnie papierowe robótki. Można się zrelaksować, pomajsterkować no i ozdobić pokoik dziecka:)

piątek, 15 kwietnia 2011

Kwiatowy łańcuszek

Nowy papierowy tworek:) Kwiatowa zawieszka na okno lub na meble:D Nadaje się do dziecięcego pokoju i nie tylko:)Do nabycia:D a teraz życzę Wam miłego wieczorku i do usłyszenia

czwartek, 14 kwietnia 2011

Zajączkowo:)

Cześć:)
Dzisiaj postanowiłam zająć się moją kreatywną stroną:p Przedstawiam Wam stroik wielkanocny z przesympatycznym Panem Zającem :D Trochę pracy nad nim było.. Idealnie pasuje na stół, można nasypać do niego czekoladowych pisanek,  zasiać rzeżuchę lub ułożyć w nim jakąś własną kompozycję. Istnieje możliwość kupienia Wielkanocnego Zajączka. Zainteresowanych proszę o kontakt:)
Trzymajcie się:) 

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Lecimy:P

Hej:)
Po 2 tygodniowym wyjeździe jakoś nie mogę się teraz odnaleźć w domu. Niby jest trochę do zrobienia ale sama nie wiem za co się zabrać..Co prawda rano ,,wystartowałam" z małym opóźnieniem;p ale zajęcia same się znalazły. Na pewno czeka na mnie prasowanie, ale nie dzisiaj,może jutro:p za to zawsze się ciężko zabrać, szczególnie po tym jak wszystko się wypierze i trzeba na nowo ,,prostować":P Na Wielkanoc znów wyjazd więc i znów pakowanie eh.. Okna trzeba umyć na święta i wyprać firanki a pogoda... no cóż też nie sprzyja temu zajęciu. Ogólne zaćmienie po długiej nieobecności i słodkim lenistwie.
Zgodnie z obietnicą zamieszczam fotki z lotniska:) Startowanie, lądowanie... Gdybym mieszkała niedaleko dużego lotniska chyba spędziłabym tam większość czasu..albo znalazła tam prace:D hehe no taka mała obsesja :P a teraz myślę intensywnie jak tu trochę zarobić będąc w domku...

sobota, 9 kwietnia 2011

Po małej przerwie..

Witam Was po krótkiej nieobecności:)
Jak wcześniej pisałam byłam na wyjeździe i to w dodatku  przez pierwszy tydzień chora:( Po ,,wykurowaniu" zdążyłam jednak zabawić się w aquaparku i zwiedzić lotnisko na Śląsku:) bo nie wiem czy wiecie,ale moją pasją są samoloty. Startowanie, lądowanie, startowanie,widok białej ,,strzały" na niebie itd... Postaram się pokazać Wam trochę zdjęć:) Wróciłam i zgodnie z obietnicą dodaje nowy post i nowe   kolczyki. Do usłyszonka

wtorek, 29 marca 2011

:)

Witajcie:)
Niestety nie udało mi się przed wyjazdem wyczarować nowych kolczyków ale obiecuję, że jak wrócę to coś się pojawi :) Nowy post też. A teraz wyjechałam i jeszcze w dodatku jestem chora. Jak pech to pech... Pozdrawiam i trzymajcie się zdrowo:)

czwartek, 24 marca 2011

brrr...

Zimno..wieje...nieprzyjemnie! Mimo wszystko wybrałam się do fryzjera i mała zmiana fryzurki dobrze mi zrobiła:) Wietrzna aura stała się mniej uciążliwa. Mała rzecz a cieszy:) 
Niedługo postaram się znów stworzyć nowe kolczyki. Mam nadzieję, że jeszcze przed wyjazdem zdążę coś zrobić. Dzisiaj na tyle. Nie mam weny;P
3majcie się

poniedziałek, 21 marca 2011

Pierwszy dzień wiosny!

Witam Was po weekendzie:) A weekend minął mi trochę na sprzątaniu a trochę na przyjemnościach. W sobotę wybraliśmy się na duuże lody, które ledwo zjedliśmy a niedzielę spędziliśmy w kinie na filmie Jan Paweł II Szukałem Was.. Film godny polecenia. Dość dobry dokument przedstawiający Jana Pawła jako niezależnego człowieka i ciągle stawiającego na swoim. Poza tym warto sobie usystematyzować wiedzę o papieżu przed majową beatyfikacją. To tyle o filmie.
Dzisiaj pierwszy dzień wiosny a ja chodzę jakaś nieswoja. Wybrałam się na spacer ale i on nie pomógł mi w poprawieniu humoru. No może po prostu mam dzisiaj taki dzień...Przesilenie wiosenne czy co?;P W ogóle zaczął się dość pracowity tydzień, dwutygodniowy wyjazd więc i pakowanie w niedzielę, którego nie znoszę! Zawsze o czymś zapomnę albo przynajmniej nie opuszcza mnie to wrażenie, że czegoś nie zabrałam..I jeszcze jedno nigdy nie wiem ile rzeczy zabrać bo przyda się to a może i to też.. A teraz ta pogoda taka nie pewna. Nie ma to jak jechać gdzieś, gdzie jest cały czas ciepło przynajmniej zabierze się parę letnich ,,szmatek" i po sprawie. A tak w tym naszym klimacie i jeszcze w marcu. Eh no cóż jakoś dam radę:) A teraz pozdrawiam Was ,,pierwszowiosennie":)

piątek, 18 marca 2011

Europejski dzień mózgu

 Cześć!
Nie wiem czy wiecie, ale dzisiaj obchodzony jest Europejski Dzień Mózgu. Dlatego postanowiłam,że napisze Wam kilka ciekawostek na jego temat:)
1. Mózg składa się ze 100 miliardów neuronów. To ponad 16 razy więcej niż jest ludzi na Ziemi.
2.Gdy nie śpimy, nasz mózg generuje około 25 watów energii. Wystarczy aby rozświetlić żarówkę.
3.Ilość informacji docierająca do naszego mózgu wynosi około 100 megabajtów na sekundę.
Półkula lewa, zwana jest inaczej naukową, logiczną, analityczną. Półkula prawa zwana jest całościową, artystyczną. Co ciekawe, kiedy chcemy pobudzić pracę lewej półkuli, czyli być bardziej analityczni, logiczni i chłodni w myśleniu można przycisnąć lewą dziurkę od nosa i wykonać kilka oddechów tylko dziurką prawą. Kiedy zaś – chcemy wyzwolić w sobie pokłady kreatywności, fantazji, artystyczne wizje pełne emocji – czynimy przeciwnie i oddychamy tylko lewą dziurką od nosa.
Podsumowując: Oddychajcie głęboko;P

czwartek, 17 marca 2011

Nowe kolczyki handmade

Zgodnie z zapowiedzią załączam nowe kolczyki:)Kolory takie troszkę wiosenne. Oczywiście kolczyki są to kupienia. Zainteresowanych proszę o kontakt.
http://www.plocktv.pl/?p=1 Zapraszam również na stronkę Płockiej Telewizji Internetowej. ,,Niczym" Tomasz Knapik czytam zapowiedź na temat katedry:)

środa, 16 marca 2011

Nasze dzieło

Tak wygląda plastyczna dekoracja wykonana przeze mnie i moją prawie 2,5 letnią córeczkę:) Starania były duże aby ,,dzieło" wyszło jak najlepiej. Białe mięciutkie chmurki, kolorowe kwiatki z papieru, zielona trawka z bibuły,tęcza i oczywiście czarne ptaki domalowane przez Amelkę:) Tak bardzo zajęłyśmy się rozwijaniem naszej kreatywności, że nie zauważyłam kiedy czas tak szybko minął. Praca zawisła na drzwiach pokoju Amelki. Mam nadzieję, że nasz wiosenny malunek Wam się podoba:)

Porządki,porządki...

Dzisiaj postanowiłam zabrać się za wiosenne porządki. W zasadzie to robię je od kilku dni. Codziennie inne miejsce:P moja szafa, szafa dziecka, ostatnio był strych:D a dzisiaj... to się jeszcze okaże..Wiosna zawsze wpływa na mnie motywująco. Lubię ten czas kiedy z zimowego ,,zastoju" czas na zmiany i więcej ruchu.Na wiosnę lubię zmieniać wystrój pokoju, dodawać jakieś dekoracje a przede wszystkim świeże kwiatki w wazonie:) Nawet wpadł mi do głowy pewien pomysł odnośnie dekoracji do pokoju dziecka:D jak ją wykonam to się pochwalę:D A teraz zabieram się do pracy..

wtorek, 15 marca 2011

Ręczne robótki

Ręcznie robione kolczyki to coś czym zajmuję się czasem dla relaksu, czasem dla uspokojenia lub zabicia czasu;P W najbliższym czasie ukażą się nowe. Kolczyki oczywiście są do kupienia.  Specjalne zamówienia też można składać:)Jeśli ktoś byłby zainteresowany proszę o kontakt emailowy rosemary8809@gmail.com Cena do uzgodnienia:)Pozdrawiam

poniedziałek, 14 marca 2011

Wiosna ach to Ty!

Witajcie na moim blogu:)
Kobiecy misz-masz, czyli wszystkiego po trochu. Dzisiaj temat wiosenny.W końcu za oknem upragnione słońce i wyższa temperatura. Aura sprzyja długim spacerom i właśnie na taki się dzisiaj wybrałam:) Oto co zarejestrowałam:)