poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Lecimy:P

Hej:)
Po 2 tygodniowym wyjeździe jakoś nie mogę się teraz odnaleźć w domu. Niby jest trochę do zrobienia ale sama nie wiem za co się zabrać..Co prawda rano ,,wystartowałam" z małym opóźnieniem;p ale zajęcia same się znalazły. Na pewno czeka na mnie prasowanie, ale nie dzisiaj,może jutro:p za to zawsze się ciężko zabrać, szczególnie po tym jak wszystko się wypierze i trzeba na nowo ,,prostować":P Na Wielkanoc znów wyjazd więc i znów pakowanie eh.. Okna trzeba umyć na święta i wyprać firanki a pogoda... no cóż też nie sprzyja temu zajęciu. Ogólne zaćmienie po długiej nieobecności i słodkim lenistwie.
Zgodnie z obietnicą zamieszczam fotki z lotniska:) Startowanie, lądowanie... Gdybym mieszkała niedaleko dużego lotniska chyba spędziłabym tam większość czasu..albo znalazła tam prace:D hehe no taka mała obsesja :P a teraz myślę intensywnie jak tu trochę zarobić będąc w domku...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz