Witajcie!
Tak,tak znowu będzie o dzieciach:) no bo niby o czym?:P Otóż zdaje mi się, że znaleźliśmy sposób na to, aby nasza kochana Julcia zasypiała po kąpieli troszkę wcześniej niż o 22.30 lub z większą łaskawością o 22.00. Zaczęliśmy jej puszczać relaksacyjną muzyczkę podczas pokapielowego karmienia:)Wczoraj na przykład o godz 21 słodko spała:) a ja miałam czas na przygotowanie obiadu na następny dzień, wyprasowania tego co potrzeba,wykapania się z wszystkimi możliwymi zabiegami kosmetycznymi:D,zjedzeniu kolacji i przytulenia się do męża;)Wieczór lajt:D i ja też byłam o wiele spokojniejsza, że mam większość rzeczy zrobionych i na przykład w sobotni poranek mogę wybrać się na dłuższy spacer z dziewczynami:) a właśnie co do spacerów i płaczów w wózku... no cóż tak do końca nie opanowałam jeszcze tego ale nadal mam nadzieję,że będzie dobrze. Dzisiaj zapakowałam maleństwo do wózka wychodzimy i płacz.. No nie poddałam się tak łatwo i pojechałyśmy. Po około 10 minutach płaczu patrzę Julcia zasypia. No więc wybrałam się troszkę dalej. Tak zleciała godzinka. Później mała się obudziła i już musiałam lecieć do domu nakarmić ją. Jak widać muszę się tak łatwo nie poddawać:D We wtorek Julcia skończy 6 tygodni:)buźka i do usłyszonka
Ja od zawsze kąpię Małego o 19 i około 20 20:30 już śpi. Raz wprowadzoną rutynę ciężko zmienić ;)
OdpowiedzUsuńNo dobrze tylko, ze ja mała też kapię około 19 lub 20
OdpowiedzUsuńMusisz brać odtwarzać ze sobą na spacery lub szumieć Julci przy uszku:D
OdpowiedzUsuń