Witajcie:)
Muszę się do czegoś przyznać. Niestety przez 4 dni nie zaglądałam do mojego hiszpańskiego... wszystko z braku czasu,ale dzisiaj się poprawiłam i ruszyłam dalej:) Jak narazie dobrze mi idzie. Przynajmniej tak mi się wydaje;p Ostatnio miałam okazję ,,zagościć" w sklepie IKEA. Jestem zachwycona tym co tam jest. Zawsze myślałam, że to dość drogi sklep, ale jak zobaczyłam jakie są ceny to za naprawdę parę groszy można nabyć wiele fajnych i gustownych rzeczy do wystroju domu. Szkoda, że najbliższy jest w Łodzi...Chociaż dla mojego a właściwie męża portfela to i lepiej;P Byliśmy tak na szybko i dużo rzeczy nie mogłam obejrzeć na spokojnie bo nie było na to czasu. No i chciałam katalog nie wiedząc o tym, że dostaje się go w dziale obsługi klienta i, że należy się tam zgłosić. Po prostu go nie mam. Bo wersja internetowa to nie to samo.
A dzisiaj zrobiłam sobie rundkę po centrum handlowym i muszę powiedzieć, że w tym sezonie wiosna/lato jest ogólnie dużo ładnych rzeczy. Na ogół chodziłam po sklepie i nic nie mogłam wybrać dla siebie, bądź nic mi się nie podobało... A teraz kiedy mi się podoba to... no cóż brzuszek rośnie i rośnie(wtajemniczeni wiedzą o co chodzi;p) i nic na mnie nie pasuje. A przecież bez sensu kupować coś, co zaraz nie będzie na mnie dobre. Na wieszakach króluje biel, granat,kość słoniowa,kolor taki brzoskwiniowy i duużo motywów kwiatowych.
Przymierzałam też trochę bucików i czemu większość jest koloru czarnego??? Ja chce trochę żywsze a tu lipa. No może są kolorowe z wysokim obcasem, którego teraz nie mogę nosić. Jeszcze z balerinek można coś wybrać ale reszta...
Chyba się trochę rozpisałam. Ale co tu robić wieczorem kiedy w telewizji nic ciekawego, dziecko śpi, a mąż pojechał kopać piłkę:) Życzę miłego wieczorku papap
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz