wtorek, 16 sierpnia 2011

Powrót

Witajcie! Jestem znowu:)
Cóż mała przerwa- duża rewolucja! Mała Julcia już jest z nami. Dzisiaj właśnie mija tydzień jak pojawiła się na świecie. Jak tak sobie na nią patrzę to zastanawiam się jak ta istotka zmieściła się w moim brzuchu i że te małe nóżki mnie tak kopały:)A sam poród- no tu nie trzeba chyba mówić,że trochę pomęczyć się trzeba było.. Julka grzeczniutka jak na razie, nocami też można pospać:D 
Ogólnie - pełnia szczęścia:):D


2 komentarze: