piątek, 29 lipca 2011

Do przodu

Witajcie!
Po wizycie u lekarza można powiedzieć, że coś się rusza w kwestii przyjścia naszego dzidziusia na świat :) ale kiedy to nastąpi zobaczymy...2 tygodnie do terminu..
Wiecie co denerwujące jest to, że chce coś zrobić a nie mam na to siły i po prostu mi to nie wychodzi(mówię o obowiązkach domowych).  Nie jest mi dobrze z tym, że nie mam na coś siły. Ale tak na serio a nie jak to się nieraz narzekało dla samego ponarzekania...Chodzę sobie z kąta w kąt i wcale nie mam symptomu wicia gniazdka wręcz przeciwnie senność mnie ogarnia.. Może to cisza przed burzą?:)no ale dosyć użalania trzeba jeszcze trochę wytrzymać i może korzystać z okazji, że mam jeszcze czas dla siebie:)3majcie się papa

piątek, 22 lipca 2011

Czekanie..

Wciąż czekamy na dzidziusia,
który nie chce coś wyjść z brzusia:)
I namyśla się nieborak 
czy to już nadeszła pora.

Już na świecie mógłby być
ale może jeszcze tyć :p
Czas ucieka, termin blisko
a dzidziulek ma to wszystko
w małym nosku,
każe czekać jeszcze troszku ...

 Inspiracją do napisania takiego posta był blog: http://julek-rany.blogspot.com/






środa, 20 lipca 2011

Po mojemu

Witam wszystkich po krótkiej przerwie:)
Wiecie co nie miałam ostatnio nawet siły żeby napisać nowy post... W końcu 37 tydzień leci i naprawdę coraz ciężej się już nawet siedzi. W żadnej pozycji nie jest dobrze.. ale mam nadzieje, że już niedługo się to zmieni:) Jeszcze  23 dni... Jestem po weekendzie w Ciechocinku:) Wdychanie soli i posiedzenie na kocyku w cieniu to było to:) Pełen relaks, który teraz jest tak potrzebny. Dziękuję Wam za naprawdę fajną niedzielę:*
Jest wiele rzeczy, które denerwuje mnie we Włocławku. Ale znalezienie pracy naprawdę graniczy z cudem.  Nie zajęcia typu praca w sklepie czy wykładanie towaru, ale praca, która naprawdę będzie przyszłościowa.... Ja wiem,że ze znalezieniem pracy wszędzie jest trudno ale mam wrażenie, że ten zapyziały Włocławek jest jedną wielką dziurą, w której kompletnie nic nie ma. Żeby naprawdę porządni, solidni i dużo dający z siebie ludzie nie mogli znaleźć pracy!!! I powiem Wam to mnie po prostu wkurza!!!

środa, 6 lipca 2011

W gotowości:)

Witajcie!
Wczoraj razem z Mężem świętowaliśmy 3 rocznicę ślubu:) Jak ten czas szybko leci... A dzisiaj bawiliśmy się na poprawinach:) W tym miejscu przesyłam buziaczki dla Mężulka:*
A mi powoli włącza się symptom wicia gniazdka:p Muszę parę rzeczy przygotować- torba do szpitala, wyprawka dla dzidziusia(dobrze, że większość rzeczy już posiadam). Trzeba sobie przypomnieć co tam jeszcze było potrzeba... Wszystko musi być gotowe bo inaczej chodzę niespokojna i mam wrażenie, że nie zdążę:P Jak to mówią: lepiej chuchać na zimne:)a poza tym chcę uczestniczyć w przygotowaniach a już coraz trudniej z poruszaniem hehe. Czasem nachodzi mnie myśl jak to wszystko się ogarnie i jak zmieni się cała organizacja dnia. Bo zdążyłam się przyzwyczaić do jakiegoś tam trybu a teraz wywróci się wszystko do góry nogami. Ale damy radę! Początki pewnie będą trudne ale z czasem osiągniemy wyższy stopień zaawansowania:) W sumie to nie mogę się już doczekać i tą całą fizjologię chce mieć za sobą... Są obawy i jest radość- radości oczywiście więcej:) Pozdrawiam wszystkich i do usłyszonka


sobota, 2 lipca 2011

PS.

Ostatnio piszecie do mnie,że podoba Wam się mój blog:) Oczywiście bardzo się z tego cieszę! Zastanawiam się czy nie założyć jakiegoś tematycznego bloga. Tylko to musiałoby być coś na czym się troszkę znam i sprawia mi przyjemność.. A może jakieś propozycje? Pomyślę nad tym:)

I mamy lipiec-wreszcie w domu

Witajcie!
Troszkę mnie nie było...A ostatnie dni nieobecności były spowodowane problemami zdrowotnymi. No cóż czasem tak bywa, że swoje trzeba odleżeć. Na szczęście już wszystko w porządku:) Bardzo spodobało mi się określenie stosowane przez pielęgniarki: ,,posłuchamy brzuszków"hehe no i mój brzuszek mówił a ja słuchałam:P Swoją drogą fajne uczucie słuchać bicia małego serduszka nawet po kilka razy dziennie:)
Powoli zaczynamy odliczanie:):) jeszcze tylko 40 dni...i w życiu trochę rewolucji, ale bardzo przyjemnej.
Pozdrawiam Was:)